Kochany pamiętniku!
Dawno mnie nie było, z miesiąc? Może dłużej, sama w sumie nie wiem czemu miałam taki przestój. Nie ważne. Niewiele się działo aż do zeszłego tygodnia, więc zacznę od tamtego.
Jejku! Strasznie to chaotyczne, więc od początku.
Ostatnio w grudniu byłam może 2 razy, potem w styczniu raz no i teraz. Cóż mam powiedzieć. W grudniu pracownik podniósł mi ciśnienie do tego stopnia, że zabraliśmy z Willem rzeczy i rozważałam czy nie zrezygnować z tych koni.