wtorek, 18 kwietnia 2017

Kwiecień plecień - kocham...


Przyjacielu!


Kwiecień plecień bo przeplata, trochę zimy trochę lata. 

Tu z podkreśleniem ZIMY.
Wstałam rano, popatrzyłam za okno - leje. Skontaktowałam się z Willem i stwierdziliśmy, że nie ma sensu jechać dziś do naszych, bo nie będzie nawet co zrobić tak de facto. Tam lało jeszcze gorzej i nie zamierzało przestać. Cóż zrobić? Pogoda na razie zapowiada się tak na najbliższe 2 tygodnie. 

Oby się to nie sprawdziło, bo zwariuję.

Jeszcze mało tego, pojechałam na trening, a tam ŚNIEG!.