Drogi pamiętniczku!
Po powrocie z wakacji pierwsza praca z koniem okazała się porażką. Ciekawie się zapowiada, prawda?
Zaraz po powrocie z wakacje pojechałam do konia, nie mogłam się doczekać kiedy ją dosiądę i kiedy znowu popracujemy. Przyjechałam do niej i w sumie wszystko było ok, do czasu gdy trzeba było założyć siodło.
Zaczęła się wiercić, podkopywać, odsuwać. Nie chciała siodła, po chwili zrozumiałam dlaczego.
Zapinałam popręg - NIE MOGĘ W TO UWIERZYĆ! Pas nie sięga nawet do pasków, brakuje jakiś 2 pięści żeby zapiąć konia w siodło...