Kochany przyjacielu!
Właśnie wróciłam od księżniczki!
Niesamowite! Zaczęłam jej wdrażać interwałowy trening wytrzymałościowy, ale o tym za chwilę.
Mój Will wspaniały ugadał właściciela żeby nic mi nie mówić o klaczy (z właścicielem miałam umowę, że jak koń będzie to mam sms, że przyjechała). Niespodzianka się udała! Tata Willa nas podwiózł do konia, Przyszłam do konia, moja w sadzie, boks obok zamknięty, a w stajni coś PARSKA! Weszłam do stajni a tam druga klacz!