sobota, 26 listopada 2016

Niespodzianka!

Kochany przyjacielu!


Właśnie wróciłam od księżniczki!
Niesamowite! Zaczęłam jej wdrażać interwałowy trening wytrzymałościowy, ale o tym za chwilę.
Mój Will wspaniały ugadał właściciela żeby nic mi nie mówić o klaczy (z właścicielem miałam umowę, że jak koń będzie to mam sms, że przyjechała). Niespodzianka się udała! Tata Willa nas podwiózł do konia, Przyszłam do konia, moja w sadzie, boks obok zamknięty, a w stajni coś PARSKA! Weszłam do stajni a tam druga klacz!


Nie jest źle


Kochany pamiętniku!


Na śmierć zapomniałam opowiedzieć Ci o ostatniej wyprawie do konia. Byłam u niej 19 listopada. Jestem z niej dumna! Wyrobi się jeszcze. I właściciel powiedział że będzie drugi koń! Nie mogę się doczekać!