sobota, 29 października 2016

Miało być tak pięknie!


Kochany pamiętniku!



Piękna pogoda, wspaniały ciepły dzień jak na jesień. Miałam jechać do małej, wcześniej zarobić pracując w jednym z ogródków, a wieczorem iść do koleżanki. Z tych trzech punktów tylko ostatni się uda, bo prezydent przyjeżdża i pół okolicy zablokowanej...


Jeśli pojadę o godzinie 11 to przyjadę do małej koło 13 (przy dobrych układach), a wówczas musiałabym wyjeżdżać o 14:30 max, by zdążyć na 18 do koleżanki! To jakaś masakra!
Nie dość że kowal miał przyjechać i musiałam odwołać dzisiejszą wizytę, to jeszcze prezydent akurat w sobotę przyjeżdża... Jakby nie mógł po ludzku w niedzielę albo w któryś dzień tygodnia! Nie wystarczy że w soboty mało autobusów jeździ, że ciężko się przemieścić w miarę dobrymi połączeniami to jeszcze to... Miasto zablokowane od przeszło ponad godziny tylko dla tego, że ktoś sobie tak umyślił. 


Jestem mega wściekła! Bo miałyśmy dziś ćwiczyć swobodny galop na jedną i drugą nogę oraz wybrać się na stępa na chwilę w terenik... I to wszystko zanim kowal by przyjechał!
Ugrh!!!
Miało dziś być tak pięknie!



Zapamiętać:
Przywieźć w poniedziałek kocyk do wyprania
Umówić się z kowalem na kolejną wizytę
Zszyć w końcu sweter

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz