Kochany mój wspaniały!
Oprócz VegVeg i Rdzawki mam przecież treningi w jednej ze stadnin z okolic Sącza. Ustaliłam sobie cały plan działania na jutro, a Will na to:
-Miyu, nie masz ty jutro przypadkiem treningu?
-yyyyy... - głośno zamyśliłam się.
-No? - patrzył na mnie
-Nie wiem do końca. Może zadzwonię? - nadal głośno myślałam.
Zadzwoniłam do trenera, na szczęście jest szansa że wyrobię ze wszystkim u jednych i drugich. Jednak nigdy nie miałam tak napiętego planu jak ten jutrzejszy, ale w końcu do zawodów umiejętności same się nie przygotują.
Oby tylko pogoda dopisała.
Zapamiętać:
*Wyciągnąć pamięć komputera stacjonarnego i dać Willowi do zgrania pamięci
*Rozejrzeć się za częściami zamiennymi do komputera
*Wyprać w końcu czaprak i gąbkę
*Wymyć w końcu ochraniacze
*Wyczyścić kask
*Przygotować się na jazdę na oklep na Rdzawce
*Wziąć aparat lub przynajmniej naładować telefon i wziąć ładowarkę
PS: Komputer stacjonarny padł. Mam nadzieję, że da się odzyskać zdjęcia, filmiki i całą pamięć. Bardzo się o to boję.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz